Oby nie było za późno…

Tak długo nienawidziłam siebie i nie akceptowałam, uważałam za gorszą od innych i generalnie miałam poczucie własnej wartości na poziomie gruntu, że teraz, kiedy naprawdę chcę się cieszyć tym, co mam, to nie moge tego uczynić.

Zwiazek na odległość oznacza dużo zdjec, filmów oraz rozmów (i nie tylko) na videoczacie. I o ile cieszę się z każdej otrzymanej porcji multimediów, to wysyłanie ich koszmarnie mnie dołuje. Tak jakby było juz za późno na pokochania siebie :(