I tak się to życie toczy

Daję radę utrzymać pracę, spłacać powoli długi i zachowywać jako taki spokój umysłu. Staram się dbać o związek, widywać się tak często, jak mogę, ale nie poświęcać na to wszystkich środków, jakie mam i nie zatracać siebie. Pierwszy raz jestem w takim momencie życia, że za niczym nie gonię, że działam systematycznie i konsekwentnie, nawet jeśli powoli. Mam w planach iść na studia, rozwijać się, inwestować w siebie i ułożyć sobie jakoś w końcu jakoś życie, nawet jeśli nie jest ono „konwencjonalne”.

Miałam ostatnio taką refleksję, że nie wyobrażam sobie żyć tak, jak kiedyś sobie wyobrażałam, że będę żyła mając tyle lat. W kilku ostatnich lat tyle rzeczy zmieniło się na lepsze, że nie wyobrażam sobie dziś żyć tym, czym żyłam wtedy. Jasne, nie było łatwo, wiele razy ból był nie do zniesienia, ale jak się okazało, opłacało się przez to wszystko przejść, żeby być tu i teraz.

z Serą jest super, na ile może być super w związku na odległość. To też może z czasem powoli uda się zmienić. Pierwszy krok, to że już wkrótce przyjeżdża do mnie po raz pierwszy w odwiedziny. Mam nadzieję, że Polska pokaże się z najlepszej strony.